5 kroków by wybaczyć sobie i żyć dalej

alice-achterhof-85968.jpg

Tak często ogarniają nas wyrzuty sumienia lub wstyd za coś, co zrobiłyśmy w przeszłości. Obwiniamy się za nasze błędy, często wiele razy za te same. A jakby tak wybaczyć sobie? Oto 5 kroków, które Ci w tym pomogą.

Przyszedł mi dziś do głowy wierszyk, który do tej pory znam na pamięć z dzieciństwa i jakby zapaliła mi się lampka w głowie: Wiem, co kierowało mną przez całe życie i co było podświadomym motywatorem wielu moich wyborów… Posłuchajcie same:

“Staś na sukni zrobił plamę,

Płacze i przeprasza mamę.

Korzystając z chwili mama rzecze:

Na sukni wypierze się plama,

Lecz strzeż się moje dziecie, 

Brzydkim czynem splamić życie.

Bo ci Stasiu mówię szczerze,

Ta się plama nie wypierze.”

(autor Stanisław Jachowicz)

Ponieważ byłam całkiem mała kiedy po raz pierwszy nauczyłam się tego wierszyka, przez długi czas go kompletnie nie rozumiałam: Co za plama, która się nie wypierze, skoro się wypierze? Kiedy już zaczęłam kumać i rozumieć metafory i morały, w końcu zorientowałam się, że autor przestrzega nas, dzieci, przed robieniem ‘brzydkich rzeczy’ i splamieniem naszego dziecięcego honoru jakimiś niegodziwościami. I chcąc czy nie, dołożyłam ten wniosek do wielu podobnych nauk, które już miałam w swojej głowie, uznałam go za pewnik i życiowy kompas moralności.

Te wcześniejsze przekonania, które już zostały wpojone we mnie, przez kierowanych dobrymi intencjami dorosłymi, to między innymi: Bądź dobrą dziewczynką; Dziewczynki nie krzyczą, nie śmieją się głośno; Trzeba być zawsze grzecznym; Nie rób tego, bo co powie sąsiadka?!; Rób tak, żeby inni cię lubili; Słuchaj się rodziców; Twoje zdanie się nie liczy, bo jesteś dzieckiem; Dobrze się ucz, to będziesz pochwalona; Nie można robić błędów, bo wtedy dostaje się złe oceny i rodzice są niezadowoleni… I jeszcze wiele innych.

Nasi rodzice naprawdę robili wszystko co w ich mocy i byli najlepszymi rodzicami, jakimi mogli być z własnym wychowaniem i doświadczeniami, więc nie myślcie sobie, że próbuję obwinić ich o wkładanie mi ograniczających przekonań do głowy. Jednak nasze społeczeństwo i system edukacji (a zwłaszcza nauczyciele ‘starej szkoły’, których dobrze pamiętam z podstawówki), przyczynili się do wpojenia nam wielu bzdur, które w podświadomy sposób rządzą naszym życiem, a ten wierszyk jest ich najlepszym przykładem.  Strzeż się przed splamieniem swojego życia haniebnym czynem znaczy mniej więcej, rób co jest ogólnie uznane za ‘dobre’ albo ‘społecznie akceptowane’, a jeśli coś Ci nie wyjdzie, popełnisz błąd, to ta ‘plama’ zostanie na całe życie z Tobą*.

Ja dziś mówię temu stanowcze BZDURA! Jeśli przyjmiemy, że powinnyśmy zawsze być ‘wzorem cnót wszelkich’, nigdy nie popełniać błędów i oceniać innych (a czasem nawet potępiać) według tych nierealnych standardów, żeby same czuć się lepiej, to na jakie życie my się skazujemy? Na wieczne niezadowolenie z siebie, poczucie, że nie jesteśmy wystarczająco dobre, że trzeba się starać jeszcze bardziej, by uzyskać aprobatę innych ludzi?

Najwyższy czas zdać sobie sprawę, że KAŻDY popełnia błędy i bardzo często nasze wybory są skomplikowanym rezultatem naszego wychowania, doświadczenia, wzorców życiowych i wielu ograniczających przekonań, które w sobie mamy. I to jest normalne, że takie jesteśmy, każda z nas ma bagaż ‘złych’ życiowych wyborów. Wcale nie musimy ogłaszać ich całemu światu i ‘przyznawać się’, by uzyskać publiczne wybaczenia. Wystarczy, że same przyznamy się przed sobą, wybaczymy sobie, wyciągniemy lekcję. Zdecydujemy czy dalej chcę tak robić, czy to mi służy, jakie rezultaty osiągam przez takie lub inne działanie. Szczerze powiemy sobie Niepotrzebnie tak zrobiłaś, to było złe (według Twoich własnych standardów) i pozwolimy sobie iść dalej z naszym życiem. Budować siebie dalej.

Poniżej znajdziecie 5 prostych kroków, które mogą pomóc w zaakceptowaniu tego, co się stało i ruszeniu dalej:

  1. Przyznaj się przed sobą, że ‘dałaś plamę’ – zrobiłaś coś, co teraz wiesz, że nie było dobre, że przyniosło Tobie lub komuś dużo smutku lub nieprzyjemności. Zadaj sobie również pytanie Czy to Ty uważasz, że zrobiłaś coś złego czy to jest raczej głos Twoje mamy/taty/babci, etc. w Twojej głowie? Ważne jest być pracowała z tym co Ty o sobie myślisz, a nie ktoś inny.
  2. Zapisz wszystko co się stało na kartce – jak w pamiętniku, ale bez wybielania lub pogarszania rzeczywistości. Napisz jakie są fakty, co się zdarzyło. Napisz również o tym na co miałaś nadzieję, czego oczekiwałaś przed i jak rzeczywistość rozminęła się z Twoimi oczekiwaniami. Napisz także jak teraz się czujesz z powodu tego co się wydarzyło? Złość, żal, gorycz, wstyd, pogardę do siebie czy innych, smutek, zawód? Dokop się głęboko do tych wszystkich uczuć, do których jest Ci wstyd się przyznać, bo chcesz być przecież dobrą dziewczynką.
  3. Spal lub podrzyj to co napisałaś – nikt nie musi tego listu wiedzieć ani czytać, ale ważne, żeby te wszystkie myśli ‘wyszły’ z Twojej głowy.
  4. Napisz drugi list/wpis – taki jaki napisałabyś do swojej córki, kiedy ona zrobiłaby to, co Ty. Pociesz się, przytul, pocałuj w czółko, okaż sobie zrozumienie, współczucie. Wiesz jak Twoja córka teraz cierpi. Ty chcesz dla niej jak najlepiej. Nie możesz zmienić przeszłości, jednak możesz przesłać jej miłość i akceptację. (Postaraj się nie być taką matką, która zamiata wszystko pod dywan i mówi ‘ Już, już to nie Twoja wina’, bądź dobra i mądra, a przede wszystkim kochająca).
  5. Wybacz sobie – idź do lustra, spojrzyj sobie w lewe oko i powiedz Wiem, że starasz się najlepiej jak potrafisz. Akceptuję Cię taką jaka jesteś. Nie ma nic złego w popełnianiu błędów. Kocham Cię i wybaczam Ci.  A teraz powiedz to samo patrząc w prawe oko. (Nie można popatrzeć sobie w oboje oczu jednocześnie :))

I po tym wszystkim odpocznij. Prześpij się, zjedź coś, idź na spacer. Taki proces kosztuje dużo energii, więc teraz daj sobie trochę czasu na odpoczynek.

“Ta się plama nie wypierze” może być bardzo przygnębiające, jednak jeśli popatrzeć na nasze życie jak na tą ‘czystą kartę’, to te wszystkie ‘plamy’, te, które uważamy za wstydliwe i te, które są według nas piękne, to one tworzą obraz naszego życia. Bez nich ten obraz, nasza osobowość, byłby niepełny.


*Oczywiście nie mówię tu o skrajnych przypadkach morderstw, kradzieży czy ogólnie znęcania się psychicznie lub fizycznie nad kimkolwiek. Mówię o wyborach nie akceptowanych społecznie lub uznawanych za wstydliwe, jak kłamstwo, oszustwo, zdrada, seksualność – seks nie jest przecież dobry – tak samo jak posiadanie wielu partnerów seksualnych przez kobietę (niekoniecznie jednocześnie, ale w ogóle), homoseksualność, niechęć wyjścia za mąż, czy posiadania dzieci, aborcja.

Photo by Alice Achterhof on Unsplash


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s